W cieniu drzew – Projekt przebudowy domu w Piasecznie

Przebudowa, nadbudowa i rozbudowa domu jednorodzinnego wraz z termomodernizacją.

Właściciele domu w Piasecznie potrzebowali więcej miejsca dla siebie i dzieci: dodatkowych sypialni, pomieszczeń do pracy oraz przestrzeni do przechowywania. Przy okazji chcieli zmienić wygląd budynku. Zależało im na nowoczesnym domu, nam — również na tym, żeby po przebudowie miał dobre proporcje i własny charakter.

Możliwości rozbudowy na działce były ograniczone, dlatego zaczęliśmy szukać dodatkowej przestrzeni pod dachem. Zaprojektowaliśmy nowe poddasze użytkowe, przenieśliśmy niewygodne schody i zmieniliśmy bryłę domu. Kolejne warianty porównywaliśmy na modelu 3D i omawialiśmy z inwestorami. Tak powstawał projekt „W cieniu drzew” — z myślą o codziennym życiu rodziny, ale też o przyjemności patrzenia na własny dom.

Nowe poddasze zamiast rozległej rozbudowy

Na działce nie było zbyt wiele miejsca na rozbudowę, więc szukaliśmy sposobu, żeby lepiej wykorzystać to, co już mamy. Największy potencjał widzieliśmy pod dachem. Wcześniej była tam niska przestrzeń strychowa, w której trudno było urządzić pomieszczenia do codziennego użytkowania.

Zdecydowaliśmy się na nowy dach dwuspadowy. Chodziło o uzyskanie odpowiedniej wysokości i miejsca na dodatkowe pokoje. Skosy oczywiście zostały, ale zależało nam, żeby możliwie dobrze wykorzystać przestrzeń pod nimi. Nie wszystko dało się zmieścić w dotychczasowym obrysie — dom został też miejscowo rozbudowany, a jego układ funkcjonalny zaprojektowaliśmy na nowo.

Przy takiej zmianie dachu cała bryła zyskuje inne proporcje. Trzeba było więc dopracować ją tak, żeby nowe elementy pasowały do istniejącego domu. Zależało nam, żeby nie wyglądał jak budynek, do którego po prostu coś dołożono. Miał tworzyć spójną całość, ale też mieć w sobie coś ciekawego — bo przebudowa to dobra okazja, żeby nadać architekturze własny charakter.

Widok bryły domu z góry — dach dwuspadowy z oknami połaciowymi i lukarną od strony podjazdu.

Istniejąca konstrukcja wyznaczała warunki projektu

Przy przebudowie starszego domu nie wszystko da się odczytać z dokumentacji. Tutaj była ona niekompletna, więc wiele rzeczy trzeba było sprawdzić na miejscu, pomierzyć i ustalić, z czym właściwie pracujemy. Dopiero na tej podstawie mogliśmy zdecydować, co zostawiamy, a co trzeba zmienić.

Jedną z takich niespodzianek był strop Kleina, który mocno wpłynął na decyzje projektowe. Same oględziny i pomiary nie wystarczały, żeby określić wszystkie jego parametry i możliwości wykorzystania przy nadbudowie. Nie można było po prostu założyć, że skoro strop istnieje, to nadaje się pod nowe pomieszczenia. Te kwestie wymagały oceny konstruktora. Przyjęte rozwiązania zostały przez niego zaakceptowane i opracowane w projekcie wykonawczym konstrukcji.

Nie wymienialiśmy wszystkiego. Część istniejącej konstrukcji została zachowana, a w rejonie nowej klatki schodowej zaprojektowano fragment stropu żelbetowego. Całkowicie zmieniliśmy natomiast konstrukcję dachu. To było jedno z ważniejszych wyzwań tego projektu: połączyć stare z nowym tak, żeby wszystko ze sobą współpracowało konstrukcyjnie, a z zewnątrz dom wyglądał spójnie i miał dobre proporcje.

Wygodniejsza komunikacja, lepiej wykorzystana przestrzeń

Stare schody były wąskie, strome i po prostu niewygodne. Przy poddaszu, które miało być używane na co dzień, nie chcieliśmy zostawiać tego problemu. Zdecydowaliśmy się więc na nową klatkę schodową w innym miejscu, ze schodami zabiegowymi. Inwestorów nie trzeba było długo przekonywać — przy dwójce dzieci wygodniejsze i bezpieczniejsze schody były dla nich ważne.

Samo znalezienie miejsca na nowe schody było jednak tylko częścią zadania. Trzeba było też rozwiązać to, co zostaje po starych, i zaprojektować odpowiednie zmiany w stropie. Dzięki temu mogliśmy na nowo ułożyć sposób poruszania się po domu i zapewnić wygodny dostęp do pomieszczeń na poddaszu.

Zajmowaliśmy się tutaj architekturą i układem funkcjonalnym domu. Rozplanowanie pomieszczeń było częścią przebudowy, ale projekt nie obejmował aranżacji ani wykończenia wnętrz.

Proporcje dopracowane na modelu 3D

Przy tej przebudowie dużo czasu poświęciliśmy na szukanie właściwych proporcji. Przygotowywaliśmy kolejne wersje modelu 3D i oglądaliśmy je wspólnie z inwestorami. Sprawdzaliśmy, jak dach układa się względem całej bryły, jak duże powinny być przeszklenia i co warto wysunąć przed elewację, żeby dom wyglądał ciekawiej.

W prezentowanej koncepcji połączyliśmy jasne ściany z ciemnym dachem i okładziną drewnopodobną. Na bocznych elewacjach pojawiły się poziome boniowania, a od frontu kilka bardziej wyrazistych elementów: balkon z białą balustradą i okno salonu wysunięte poza lico ściany, ujęte w białą ramę. To takie architektoniczne smaczki, które dodają bryle głębi i sprawiają, że z każdej strony jest trochę inna.

Zależało nam, żeby ten dom nie był sztampowy, ale też żeby nie przesadzić z liczbą pomysłów. Wszystko musiało do siebie pasować. Przebudowa jest dużą inwestycją, więc warto przy tej okazji dopracować architekturę — tak, żeby dom był wygodny, a jego widok cieszył właścicieli przez kolejne lata.

Elewacja frontowa z okładziną drewnopodobną, białą balustradą balkonu i wysuniętym obramowaniem okna.

Przeszklenia dopasowane do architektury

Duże okna w ścianie szczytowej nie są gotowym rozwiązaniem z katalogu. Zaprojektowaliśmy je indywidualnie, dopasowując do kształtu dachu. Szukaliśmy takich proporcji, żeby przeszklenia dobrze wyglądały z zewnątrz, a jednocześnie zapewniały światło w pomieszczeniach. Dlatego porównywaliśmy różne warianty na modelu 3D — sam rysunek elewacji nie pokazałby nam wszystkiego.

Na poddaszu pojawiły się też okna połaciowe. Z kolei od strony podjazdu, gdzie potrzebowaliśmy dodatkowego doświetlenia, zaproponowaliśmy nowoczesną lukarnę. Zestawiona z oknem kuchni poniżej tworzy pionowy akcent, który przełamuje długą elewację i nadaje jej inne proporcje.

Chodziło więc o dwie rzeczy naraz: doświetlenie domu i ciekawą architekturę. Nie chcieliśmy dodawać okien wyłącznie dla efektu. Każde miało swoje zadanie, ale zależało nam też, żeby wszystkie razem dobrze komponowały się z bryłą.

Zadaszony taras otwierający dom na ogród

Od strony ogrodu inwestorom zależało na zadaszonym miejscu do wypoczynku. Chcieli, żeby miało solidny dach, dlatego zaprojektowaliśmy żelbetowy stropodach wsparty na słupach. Ta decyzja dała nam też ciekawą możliwość architektoniczną — poziome zadaszenie zestawiliśmy z dachem dwuspadowym, szukając dobrych proporcji między tymi dwiema formami.

Parter jest wyniesiony ponad teren, więc trzeba było wygodnie połączyć go z ogrodem. Zaprojektowaliśmy schody prowadzące na taras, gdzie pod zadaszeniem znalazło się miejsce na stół i część wypoczynkową. Chodziło o to, żeby można było wyjść z domu i spędzić czas na zewnątrz, a nie tylko oglądać ogród przez okno.

Z tej strony dobrze widać, jak nowe elementy zmieniają cały dom. Taras nie jest po prostu dodatkiem przy ścianie — jego zadaszenie, słupy i schody współtworzą bryłę. Zależało nam, żeby to miejsce było przyjemne w codziennym użytkowaniu, a jednocześnie nadawało architekturze charakter.

Zadaszony taras na słupach ze schodami łączącymi podwyższony parter z ogrodem.

Przebudowa domu jako szansa na nową architekturę

W tym projekcie zależało nam, żeby ograniczenia starego domu nie przekreśliły pomysłu na ciekawą architekturę. Szukaliśmy rozwiązań, które dadzą rodzinie potrzebną przestrzeń, a budynkowi — nowy charakter.

Przebudowa to duży wysiłek i wydatek. Warto więc dobrze wykorzystać tę okazję: zadbać o wygodę, ale też trochę pobawić się architekturą. W końcu na własny dom patrzy się każdego dnia. Dobrze, żeby ten widok po prostu cieszył.

Równie ważne były dla nas proporcje i charakter domu. Dlatego dużo czasu poświęciliśmy na model 3D, porównywanie wariantów i dopracowanie detali. Nie chcieliśmy, żeby efektem był po prostu większy budynek. Zależało nam na pokazaniu, że przebudowa może być okazją do stworzenia ciekawej, indywidualnej architektury.

Przebudowa domu to duży wysiłek i wydatek. Skoro inwestorzy się na nią decydują, warto dobrze wykorzystać tę okazję — zadbać o wygodę, ale też trochę pobawić się architekturą, poszukać właściwych proporcji i nieoczywistych rozwiązań. W końcu na własny dom patrzy się każdego dnia. Dobrze, żeby ten widok po prostu cieszył.

Prezentowane wizualizacje przedstawiają autorską koncepcję architektoniczną. Chcesz dowiedzieć się, jak wygląda współpraca i co obejmuje dokumentacja?

Poznaj naszą ofertę projektowania przebudowy i rozbudowy domów.

Widok działki z góry — przebudowywany dom, zadaszony taras, ogród, podjazd i wolnostojący garaż.

Galeria projektu

Poznaj ofertę przebudowy i rozbudowy domu →

Twój dom również potrzebuje zmiany?

Planujesz przebudowę, nadbudowę lub rozbudowę domu w Warszawie, Piasecznie albo okolicach? Porozmawiajmy o potrzebach Twojej rodziny i możliwościach istniejącego budynku.

Wybierz termin rozmowy · 501 440 845

Przewijanie do góry